

JaJa lubi ciemno Ja lubi ciepło Ja lubi mokro Ja jest Bakterią Ja płodzi Słowa w zapadłej dziurze na krańcu świata Ja lubi płodzić nie lubi porodów potem będą źli ludzie nie lubi złych ludzi Oni zwarzą zmierzą oceniąJa
Źli Ludzie nie lubią dzieci ja jest tylko bakterią


kalendarzNie masz co powiesić na ścianie. Powieś nasz kalendarz. Złapałem się za brzuch, który nagle eksplodował głośnym, niepohamowanym śmiechem. To takie proste, takie banalne. Pierwotny rechot trząsł moim opuchłym ciałem. Łzy zidiocenia zalewały usta. Nie masz co powiesić na ścianie? Powieś się! Z głośnym sapnięciem wciągnąłem powietrze, dusząc się i chichocząc w jednym momencie. To genialny pomysł. Prosty jak zgaszenie światła. &nbskalendarz


Grafomanski barok Na drugim planieGrafomanski barok
Nie lubił tego, że kiedy patrzył w stronę okna, zawsze kątem oka widział jej postać. Zamyśloną, zasłuchaną, czytającą poezje. Z warkoczami, warkoczem, kitką, włosami spływającymi po ciele niczym potok. To było wręcz nie do zniesienia. W spodniach, spódnicy, spódnicy Naprawdę nie chciał na nią patrzeć. A mimo to co jakiś czas łapał się na tym, że uważnie ją obserwuje. I był zły na siebie, jak nigdy wcześniej. Z


PustkaBez obliczaPustka
Siedzę przed lustrem. Sama, nie, mnie tez już tam nie ma. Odziana tylko w skórę, powoli, cal po cal staram się odnaleźć siebie.
Brązowe włosy, zimne oczy, usta, szyja, ramiona, biust, brzuch, uda, kolana, stopy. Szara przeciętność, szara nuda, myślę, jak mogłeś kochać coś takiego. Myślę jak wygląda ona, przyznaję ci rację. Tak do cholery, w tym wyborze się akurat nie myliłeś. Ona jest ładniejsza. Wybrałeś ją, wróciłeś do mnie


Pseudoromanticon"Kobiety"Pseudoromanticon
Nie ma kształtów z atramentu nie ma rymów w wierszach słowach by wyrazić zachwyt milczeń By opisać, jak się kocha
Diament spojrzeń obezwładnia Piękno ciała do szaleństwa erotycznie ukazuje bardzo męską
słabość męstwa
Dotyk kruszy pięści w dłonie wdzięk zniewala tłumiąc gniew zaś mistycznośc niedomówień sączy pożądanie w krew
Idyllicznie prozaiczne  


Troche snuTrochę SnuTroche snu
Nieznany sen przyszedł do mnie i mówił o nieśmiertelności. Mówił jak domokrążca, który chce sprzedać swój towar za zbyt dużą cenę. Ale ja już przecież nie żyłem. Przerwałem mu więc i zapytałem się jak się nazywa. Nie odpowiedział. Po prostu wstał i wyszedł. Pozostawił mnie z moimi myślami i krzesłem, na którym siedziałem. A ja tak bardzo chciałem się położyć.
Edward! Nie śpij w pracy! Obudziłem si&
Dziękuję za łocza.
--
I'm so sorry for my misshapen English. ^^'
But I try to improve it. ^^
--
Chcesz sprawiedliwości? Wynajmij wiedźmina.
-----------------------
-----------------------
98% of teenagers do or has tried smoking. If you're one of the 2% who hasn't, copy & paste this in your sig.
--
Loli mnie wasz świat...
Mam własny...
A nawet jak uiszcze je na kartce, to stają się takie nietakie, że przepisywanie ich na kompa nie ma sensu.
Na razie myślę nad stworzeniem sztuki.
Ma ktoś ksiązkę o chorobach psychicznych?
Ale bardzo mi miło, że o mnie pamiętasz. Byłam u ciebie, ale nie dałam ci komenta
Co robisz w wakacje?
Previous Page12Next Page